czwartek, 4 czerwca 2009

studiowanie - sesyjnie

W sumie lubię ten sesyjny nastrój. Chwile integracji wśród ludzi z roku, wspólna nauka, wymiana notatek, siedzenie i konsultowanie, narzekanie do późna, wręcz do rana na gg. Zarywając noc przed egzaminem, czuję się w końcu jak studentka. Puste kubki po kawie i zielonej herbacie. Wszędzie dokoła mnie na podłodze kartki z notatkami. Na ziemi uczy się chyba najwygodniej, wszystko może być pod ręką. Naukowy nieład. Za 5 godzin zadzwoni budzik, ciekawe jak bardzo te nieprzespane minuty będą się zmniejszać. A przecież mamy jeszcze powtórzyć z kolegą na gg pytania do testu z prawa, ale to dopiero, kiedy skończy pisać recenzję i syntezę tekstów z psychologii. 

Udaję, że się uczę. I tak nie mogę się skupić. Zmęczenie, kręgosłup i inne sprawy dają już o sobie znać.
Niech już będzie po wszystkim.